czujÄ
Czuje
Ĺťe to wszystko koĹczy siÄ
Pada
Bolesny deszcz twoich sĹĂłw
Lecz mnie
SĹowa te nie dotyczÄ
SierpieĹ
CiepĹe dni przepeĹnione byĹy
Twoim,
JakĹźe bolesnym dotykiem
Ale on
TakĹźe mnie juĹź nie dotyczy
ZastanawiaĹam siÄ
Nad stosunkiem tego,
Ile moĹźesz zrobiÄ
A ile
MogÄ znieĹÄ
Teraz
JuĹź wiem
TwĂłj Ĺlad na moim sercu
Oraz ten ktĂłry zostawiĹeĹ na policzku
Zniknie razem z tobÄ
ChociaĹź wiem,
Ĺťe wiatr twoich akcji
BÄdzie wzniecaĹ sztormy
Na morzu moich Ĺez wylanych
Na potrzeby utrzymania
Mojego ostatniego Ĺźycia
A gdy
Nastanie upragniona noc
ZobojÄtniajÄ ca moje cierpienia
O Ĺwicie znĂłw obudzÄ siÄ w tym samym ciele
Ciele bez duszy, wyrwanej przez ciebie.














