byłam przed chwilą u psychiatry i znowu dostałam to samo pytanie co w październiku "papierosy, alkohol, narkotyki?" i się wkurwiłam przecież nie powiem jej "wszystko wymienione" To po chuj moja matka płaci za tą psychiatre jak na każdy temat jej kłamie? "myśli samobójcze?" nahhh














