Przeczytałam twoją wypowiedź na DA jak tylko wstawiłaś linka. Do teraz nie mogę przestać o niej myśleć. Co tu dużo mowić, zawsze dużo rysowałam ale było to tym gorszym od „prawdziwej nauki”. Parę lat temu Twoje rysunki na DA zainspirowały mnie do wstawiania moich bazgrołów na DA. To się potoczyło dalej, skupiłam się na rysunku, nie chemii, do której byłam całe życie skłaniana, i właśnie aplikuję na studia artystyczne. Chcę tylko żebyś wiedziała że naprawdę kogoś zainspirowałaś. Dziękuję.
Cieszę się, że odważnie idziesz własną drogą. Powiedzenie "nie" tej bardziej oczywistej, "rozsądnej" drodze bywa wyzwaniem - a przecież nie ma nic rozsądnego w podążaniu za czymś, co jest katorgą. Życie masz jedno - możesz spędzić je męcząc się w "rozsądnej" pracy (na którą i tak nie ma gwarancji), a możesz podjąć ryzyko i zdecydować, że zbudujesz sobie takie życie, żeby było warto żyć.
Tak jeszcze, gwoli ścisłości - nie potrzebujesz pozwolenia, żeby być artystą. Już nim jesteś. Żadna szkoła nie zrobi z ciebie artysty, żaden człowiek/instytucja nie ma prawa powiedzieć ci "nie". Przyjmą, nie przyjmą - to twoja odpowiedzialność żeby zbudować sobie takie życie, jakie chcesz. To tak ; ) Na wszelki, jakby miało się przydać.
Dzięki, że mi powiedziałaś. Nie ma nic lepszego niż świadomość że to, co robisz - ma na kogoś pozytywny wpływ : ) Żeby nie było - cieszę się z mojej przygody z dA i cieszę się, że ludzie dalej mogą cieszyć się zgromadzoną tam galerią. Zdecydowanie było warto.