43 dni!
Zaczęłam myśleć o prezentach dla rodzinki. Zamówiłam trochę rzeczy, a słodycze kupię bliżej wyjazdu.
Słodycze: ptasie mleczko, czekolady wedel, czeko tubki, krówki. A zamówiłam już dwa miody z Pasieki Sadowskich: jeden z maliną, drugi z truskawką i cytryną. Myślę, że tyle wystarczy.
Reszta: 2 torby z motywem ludowym, chyba łowickim, 2 pary skarpetek też z motywem ludowym, 2 koszulki z motywem kwiatów polnych, koszulka z gwiazdami polskiej motoryzacji - fiat 125, maluch i polonez dla host taty, koszulka z motywem strażackim dla brata, bo chce zostać strażakiem, bransoletki z bursztynem (to akurat zostawie pod choinkę), magnesy, breloczki, ołówki i pocztówki z moim miastem i krajem. Znalazłam też kilka książek o Polsce po angielsku, ale najpierw przejdę się po księgarniach i zobaczę, czy są w miarę ciekawe i jedną kupię.
Nie mam pojęcia, jak mam zmieścić się w dwie walizki i jeszcze prezenty zapakować. Mieliśmy rozmowy z byłymi exchange, które mówiły, że w połowie ubrań, które wzięły, nie chodziły, bo kupowały tam nowe, więc lepiej wziąć mniej. Zobaczę. Zrobie próbne pakowanie, jak już będę miała prezenty.













