if you’re reading this right now.. i truly hope something good happens to you soon
styofa doing anything

Product Placement
One Nice Bug Per Day
wallacepolsom

Kiana Khansmith

tannertan36
Sade Olutola
we're not kids anymore.
$LAYYYTER
i don't do bad sauce passes
Xuebing Du
Today's Document
taylor price
Sweet Seals For You, Always


PR's Tumblrdome
Monterey Bay Aquarium
almost home
cherry valley forever
seen from Singapore
seen from Mexico

seen from Türkiye

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Netherlands
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Italy

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Türkiye

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Liechtenstein
seen from Türkiye
seen from United States
seen from Malaysia
@integrumpuella
if you’re reading this right now.. i truly hope something good happens to you soon

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Wierzę w miłość. Wierzę, choć to wiara absurdalna, bolesna, a czasami idiotyczna. Ale jak widać jestem ‘człowiekiem dużej wiary’. To może dość niepopularna teza, ale mężczyźni też szukają miłości. Nawet najwięksi dymacze z Tindera chcą, aby ktoś ich przytulił. Chcą miłości i stabilizacji. Czasami trudno jest im się do tego przyznać, nawet przed samym sobą. Tak, jesteśmy nieprzygotowani do stałych związków. Nieprzygotowują nas do tego rodzice, bo sami tkwią w spierdolonych relacjach. Wychodzimy na świat bezbronni, skrzywieni, uczymy się na błędach, bądź – co gorsza – nie uczymy w ogóle. Mężczyźni i kobiety opowiadają sobie później różne historie, czynią różne wyznania. “Kocham”. “Nie opuszczę cię aż do śmierci.” Łączą ich dzieci i kredyt hipoteczny. A następnie oddychają z ulgą i sami umierają. To nie jest życie. To wegetacja. Ktoś kona mając 20, 30 lat, tylko ciało do grobu składane jest trochę później. Kiedy ktoś mnie pyta, jak wyobrażam sobie modelowy związek, odpowiadam, że jest on dobrowolny. Że jest kobieta, która jest przekonana o własnej wartości i jest mężczyzna, który jest pewien tego, kim jest. I są ze sobą, bo chcą ze sobą być. Bo razem jest im lepiej, niż osobno. Bo stojąc plecami do siebie są w stanie walczyć z całym światem, który jest cudownym, ale i potwornym miejscem. Bo chronią się w ten sposób. Kiedy jedna osoba w związku klęczy przed drugą, pełna obaw, kompleksów i strachu przed samotnością, to nie jest w stanie nikogo bronić. Zwłaszcza siebie. I ta druga osoba też ma gołe plecy i walczy sama. Tak, im jestem starszy tym mniej wierze w słowa a więcej w czyny.
Piotr C. pokolenieikea.com
dzisiaj swieci słońce
ogrzewa i otula w samotne południe
samotność jest wygodna do czasu
do sukcesu, do urodzin, do okrzyku radości
nie ma kogo ścisnąć za rękę trochę mocniej niż zazwyczaj
słońce nie ma ramion, które cię otula
martwa materia nie odwzajemni ciepła nawet, jeśli oślepia cię w południe
próbuję kolorować życie kawą, wystawą, przyjaciółmi
jednak brak intymności wyżera
obezwładnia, pozostawiając niezdolnego do miłości
latem powinno być prościej
niestety wtedy brakuje wymówek do pozostania w łóżku
jednak czasem zasłaniając okna, wyobrażam sobie jakby to było
naga, rozebrana cieleśnie i emocjonalnie
uprawiam własny teatr przy zasłoniętych oknach w południe
tego nawet słońce nie widzi
Rodzice nauczyli mnie dwóch całkowicie zbędnych w dzisiejszym świecie umiejętności, czyli względnej skromności (a fe, co zgłupota), oraz wbili w głowę tezę, że jak będziesz ciężko pracować to efekty Twojej pracy zostaną zauważone.
Oczywiście ni chu-a, chu-a nie będą, dziś po uzyskaniu stanu względnej dojrzałości, wiem, że można się w cholerę narobić i nic z tego nie mieć.
Jeśli ktoś ma taki pomysł, to na pewno go zrealizuje.
Zamiast dużo pracować, należy jęczeć jak dużo się zrobiło, jak się jest przemęczonym, stękać, jojczyć i pierdzieć na temat każdego kroku jaki się podjęło.
Ale to nie wszystko.
Należy domagać się z tego powodu komplementów i współczucia od szefów i współpracowników, pytać dookoła jak oni coś by zrobili, a następnie podawać te pomysły jako swoje.
Robić to należy oczywiście bezwstydnie, bezapelacyjnie i nie przejmując żadnym przypałem.
Mile jest widziane wciskanie swojej roboty innym, należy również żądać ekstra dni wolnych po szczególnie ciężkich projektach w celu regeneracji (oczywiście najlepiej po projektach, przy których się niewiele robiło).
Zawsze, ale to zawsze trzeba żądać podwyżki.
Dlaczegóż zapytacie robię sobie takie heheszki?
Otóż – BANG! To będzie kurła olśnienie, to te jęczące mimozy puszczające nieustannie pawie są nagradzane, są premiowane, są hołubione, to o nich mówi się, że są kluczowymi pracownikami.
Jak ktoś liczy – zwłaszcza kobiety żyją w takim matriksie - że ktoś dostrzeże jak ciężko zapierdzielają, jak zostają po godzinach, jak im oczy czerwienieją od monitora, jak szkliwo na zębach pęka od poganiania wszystkich, żeby tylko coś było zrobione na czas, to bezczelnie informuje, że nikt nie dostrzeże, nie zauważy i generalnie będzie miał za coś normalnego.
A znacząco często i bezwartościowego.
Piotr C. Pokolenie Ikea

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Odkochiwanie się w kimś, kogo nadal lubisz, to tak jak leżeć w ciepłym łóżku i słyszeć dzwonek budzika. Choćby człowiek nie wiem jak dobrze czuł się w tej chwili, wie, że pora iść.
“Nie spotkałeś jeszcze wszystkich ludzi, którzy Cię pokochają.”
— [źródło zagubione]
Urzeka mnie ta wiara, że pieniądze załatwią wszystkie nasze deficyty. Że będziemy szczęśliwymi ludźmi, jeśli w dzieciństwie pójdziemy na określoną ilość zajęć dodatkowych. Albo jeśli będziemy mieli markowe buty, czy wyjedziemy x razy za granicę.
Dorosłe dzieci są spieprzone, bo rodzice zamiast dawać im czas, dawali im kompetencje do pracy w korpo i zaciągania kredytu hipotecznego. Nie przekazali, że od sprzedawania burgerów w McDonaldzie, owszem, można się nabawić odcisków i oparzeń na rękach, ale proste prace wykonywane w młodości uczą życia. Nie przekazali, bo uważali że byłby przypał przed znajomymi, gdyby posłali dziecko do takiej roboty. Przecież taka harówa jest dla miernot. A poza tym, lepiej żeby dziecko w tym czasie się uczyło, prawda?
Nie mówili: „Nie wszystkie związki, które cię czekają, będą udane. Być może twoje małżeństwo będzie pomyłką. Będzie nudne.” Nie przekazali zdrowego poczucia własnej wartości, dzięki któremu, można w takich sytuacjach zacząć od początku. I kolejny związek zbudować już lepszy. Chronili je, przez co dzieci te nie nauczyły się jak smakuje porażka. I ile sił kosztuje zwycięstwo. Nie powiedzieli, że niekoniecznie będą milionerami, ale mogą być zadowoleni z życia.
Co powtarzali? „Jeśli będziesz się dobrze uczył, to osiągniesz sukces.” Ale sukces przynosi nie szkoła, nie milion dwieście tysięcy kursów, tylko pasja. Samo jej odkrycie jest życiowym sukcesem.
Sukces bierze się z ambicji.
Z buntu.
Z innego myślenia.
Z drążenia jednej dziedziny.
Z tego wszystkiego, co szkoła tępi.
Z bycia nieszablonowym. Niepokornym wobec autorytetów. A szkoła od czasów Bismarcka, kiedy wsadzono dzieci za ławki ceni pokorę. Ceni grzeczne dzieci, które notują wszystko w zeszytach.
Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką rodzice mogą dać dzieciom, jest akceptacja.
Że praca w sklepie jest ok, pod warunkiem, że czują się szczęśliwi. Bo ktoś musi pracować w sklepie i nie każdy musi mieć gigantyczne ambicje. Że jest to ich życie i nie mogą dać sobie wmówić, jak mają żyć.
Nie popełniajcie błędów swoich rodziców.
Piotr C. pokolenieikea.com
Posłuchaj, to wszystko, z czym przychodzę jest moje. To wszystko, z czym wchodzę w relację z Tobą to mój własny mentalny asortyment, nad którym długo pracowałam. Tak, zdecydowanie prościej jest wchodzić w związek, licząc na to, że znajdziesz na jego półkach wszystko to, czego ci brak, tyle że to tak naprawdę okresowy wynajem - wraz z zakończeniem relacji tracisz to wszystko i wracasz do punktu wyjścia. Ja nie chciałam już nigdzie wracać. Związek to dwie osoby indywidualnie odpowiedzialne za swoje własne szczęście. Związek to dwie osoby, które budują siłę i wartość na swoich własnych fundamentach. Oferuję Ci stabilność, ponieważ bez Ciebie jestem tak samo stabilna. Oferuję Ci pewność, ponieważ sama siebie jestem pewna. Nie musisz niczego we mnie naprawiać, ponieważ bieżące naprawianie siebie samej to moja odpowiedzialność. Nie musisz składać mnie w całość, ponieważ jestem solidną całością. Ze względu na to, że wszystko wypracowałam w sobie, przychodzę do Ciebie bezinteresownie. Przychodzę, bo chcę być tu z Tobą, nie dlatego, że czegoś od Ciebie potrzebuję. Przychodzę, bo chcę się z Tobą dzielić tym, co mam najlepsze. Czerp ze mnie. Czerp ze mnie wszystko, co wspomoże Twój rozwój. Czerp i trwaj. Trwaj obok mnie.
Marta Kostrzyńska
Była trochę taką skrajnością, wiesz. Niby opanowana, ale w środku emocjonalny wulkan. Niby łagodna i spokojna, ale jeśli komuś udało się ją wyprowadzić z równowagi, to uchowaj Boże. Ile ona miała w sobie stanowczości i postawionych samodzielnie granic, których nigdy (świadomie) nie przekraczała. Ciężko było z nią wytrzymać, ale bez niej było nudno. Życie z nią to była prawdziwa sztuka. Problematyczna była w cholerę, ale z nią zawsze coś się działo. Zawsze gdzieś pędziła, zawsze coś ją fascynowało, zawsze ciągnęła drugą osobę w stronę pasji. Nie była złą dziewczyną. Nie. Miała w sobie dużo dobra i wrażliwości. Po prostu czasami była zołzą. Taką, za którą się szaleje, ale jednak zołzą. Potrafiła unieść do nieba, tak że można było rozpłynąć się w tym całym błękicie, tak jak ona. Ale czasami chciało się ją też posłać w diabły. Naprawdę. Tylko człowiek się bał, że jak już ją wyśle do piekła, jak już zdoła o niej zapomnieć, to suka wyśle mu pocztówkę z pozdrowieniami. I za chwilę będzie w jego życiu z powrotem.
- Aleksandra Steć

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
"Oddam ci siebie, jeżeli tylko zechcesz moje serce. Mój charakter, moje humorki, łzy i uśmiech. Jeżeli pokochasz to, jak robię głupie miny i popełniam masę błędów. To jak gotuję i prowadzę samochód. Jeżeli pokochasz moją twarz bez makijażu i mnie w brudnych dresach, oddam ci siebie. Będziesz mógł mnie dotknąć, tylko proszę, pokochaj moje wnętrze"
Serge Lido
Polki są zamknięte. Pierwsza warstwa to warstwa zimnej suki. Pod nią często jest romantyczna dziewczyna, która boi się że zostanie kopnięta w dupę. Bo świat ją nauczył , że bycie szczerą w uczuciach to bardzo zły pomysł.
- Piotr C. pokolenieikea.com (lubisz moje wpisy? polubisz moje książki)
“Jestem tam. Znowu. Czuję to, co wtedy. Zerkasz na mnie i płonę, choć jeszcze nie zdążyłeś mnie dotknąć. Płynę. Płynę gdzieś daleko i nie wiem jeszcze, czy jesteś falą, łódką, wiatrem czy całym morzem. Nie znajdziesz drugiej takiej i wiesz to. Nie znajdziesz drugiej takiej, która tak dobrze rozumie Twój szyk przestawny. Nie znajdziesz drugiej takiej, której punkty tak doskonale łączą się z Twoimi. Jestem tam. Znowu. Siedzę w kuchni i patrzę na Ciebie po drugiej stronie stołu. Jeszcze nie wydarzyło się nic, ale wydarzyło się wszystko.”
— Marta Kostrzyńska
“A co jeśli potrzebuję Cię szybciej? A co jeśli chciałabym w tym momencie opowiedzieć Ci jak minął mi ten czas bez Ciebie? Co jeśli chcę od dziś streszczać Ci każdy mój dzień i słuchać o tym, jak minął Ci Twój? Co jeśli potrzebuję od zaraz schować się w Tobie i odetchnąć milknąc, bo wszędzie indziej nieustannie muszę krzyczeć? Co jeśli potrzebuję w końcu przez chwilę nie mieć pytań? Co jeśli niewypowiedziane słowa tłoczą mi się w głowie od miesięcy i ciążą coraz bardziej, nasiąkając lękiem jak gąbka?”
— Marta Kostrzyńska

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
“Patrzę na niego z dystansu i widzę ukrytą w cieniu postać z pochyloną głową. Chciałabym go przytulić, ale nie mogę. Chciałabym otoczyć opieką, choć na nią nie zasługuje. Chciałabym wziąć za rękę i przeprowadzić przez najgorsze dni. Chciałabym mu powiedzieć, że nie musi taki być. Że nie musi robić sobie krzywdy, by przetrwać. Chciałabym mu powiedzieć, że wiem, że nie jest zły i pomogę mu to udowodnić, nawet jeśli wszyscy się odwrócą. Chciałabym. Chciałabym, jak kobieta, która kocha. Chciałabym, jak ktoś, kto widział, że naprawdę potrafi być inny.”
— Marta Kostrzyńska
“Po latach poświęcania się i oddawania wszystkiego, co miałam, w końcu nauczyłam się sobie tego nie robić. W końcu stałam się racjonalna i rozsądna. W końcu nie rzucałam wszystkiego, dbałam o swoje granice i nie porzucałam szacunku do siebie. W końcu wiedziałam co i jak powinnam, żeby się nie wykańczać i nie spalać. I było lżej, było lepiej, ale to zupełnie nie było w zgodzie ze mną. Moja natura była inna. Moje serce rwało się do tego, by brać na ręce i dzielnie przenosić przez wzburzone morze chłopięcych łez. To była moja destrukcyjna rola, ale jakże wspaniale się w niej czułam. Jakże się spełniałam. W końcu byłam mądra i rozważna, ale dziś usiadłam i rozpłakałam się z tego powodu jak dziecko, marząc o tym, żeby na chwilę z powrotem być tak żałośnie emocjonalna i głupia z miłości. Tak głupia jak kiedyś. Chciałam zrobić wszystko, co najgłupsze i wykąpać się radośnie w tej głupocie, jak w wannie z bąbelkami. Ja wiedziałam, że nie mogę. Ja wiedziałam, że to nie przynosi niczego dobrego i kończy się psychicznym wyczerpaniem, ale naprawdę nie umiałam kochać inaczej, jak całą sobą. Ja nie wiedziałam jak. Płakałam, a miłość dusiła mi się w środku. Płakałam, a moja miłość walczyła z gorączką od skrajnego niewyrażenia.”
— Marta Kostrzyńska