1. Te buty kupione kilka dni temu zmasakrowały mi nogi, więc nie ma opcji, że wezmę je ze sobą 🤦🏻♀️
Po kilkugodzinnych rozmyślaniach stanęło na moich szmacianych butkach, w których będę chodzić do końca wakacji oraz życia, i do tego na kupionych w Sinsay piankowogumowych sandałach, które widać są bardziej stopoprzyjazne niż skóra z porządnego sklepu.
Mam nadzieję, że wytrzymają, a jeśli nie, to mam nadzieję, że może tym razem uda mi się kupić buty w Macedonii.
Uszami mi ten temat wychodzi 🤦🏻♀️
2. Do jakiego stopnia tydzień po wypłacie jestem bez pieniędzy, to się w głowie nie mieści.
3. Przed dzisiejszym pedi miałam trochę czasu, poszłam do KFC na śniadanie, dostałam kupon na szejka, no i KFC ma dużo lepsze szejki niż maczek.
4. Teraz się wypogodziło, ale ogólnie pogoda jest okropna i cały dzień boli mnie głowa.
5. Na Kindle po 11? latach użytkowania skończyło mi się miejsce i musiałam usunąć parę książek, żeby móc dodać 7, które kupiłam wczoraj.
6. Mam nadzieję, że w sierpniu będzie zbiórka odzieży, gdyż planuję bardzo zdziesiątkować moje zasoby do tego, co naprawdę noszę.
7. W zasadzie jestem spakowana, ale leżę i kwestionuję dokonane wybory 🤦🏻♀️
8. Problem z baterią w telefonie nadal aktualny.
9. Obudziłam się o 5:30 do wiadomości, że mój jutrzejszy nocleg w Skopje został odwołany 🤦🏻♀️
To duże miasto, więc nowy zorganizowałam sobie w ciągu kwadransa, ale no.