Hej, tu Sara! 3 dni temu skończyłam 18 lat. Pierwsze, co zrobiłam, to poszłam załatwić, żeby renta po tacie wpływała teraz na moje konto. Drugie, podpisałam umowę i wynajęłam niewielkie mieszkanie na rok. Trzecie, zaczęłam się pakować, a dzisiaj wyprowadziłam się.
W końcu mam spokój. Nikt się nie czepia, nikomu nie przeszkadza, że istnieje, nikt nie patrzy na mnie, jakbym była kimś obcym, nikt nie wspomina przy każdej okazji, że jak mi się nie podoba, to mam się wynosić, nikt mnie nie wyśmiewa… mogłabym tak jeszcze wymieniać.
Wyprowadziłam się z dwoma walizkami, plecakiem, torbą i dwoma kartonami. Nie mam ani kołdry, ani poduszki. Prześpię się 2 noce w śpiworze, a w poniedziałek po pracy, pójdę coś kupić.