5.12.2019
zrobiła się jesień
liście z drzew już spadły
i pochmurno się zrobiło
i deszcz zaczął padać
a ja siedzę patrzę w okno
trzymam kciuki i się modlę
panie boże panie boże
daj nam koło ratunkowe
proszę
i tak mam nadzieję
ze nas nigdy nie zaleje
bo jak nas zaleje
to nie wypłyniemy
a mnie krótko mówiąc
w każdej chwili i sekundzie
zimny d(r)eszcz zalewa
i obawiam się i boję
że nie będziesz moja
a ktoś inny będzie twój
i po krótkim czasie
na ulicy się miniemy
deszcz łez mnie zaleje
że to moja wina
że nic nie zrobiłam
że już nas zalało
bo padało i padało
trochę na mnie i na ciebie
tu nas podtopiło
trochę oddaliło
a ja zamiast nas ratować
pozwoliłam nam utonąć
„jesień”
p.b.














