Papier, nożyce... klej :)
Po wielu dekadach postanowiłem wrócić do pasji z lat młodzieżowych, czyli modelarstwo kartonowe, a przede wszystkim marynistyka.
Pierwszy impuls pojawił się podczas towarzyskiego spotkania i rozmów dotyczących zainteresowań w czasach zamierzchłych.
I tak się zaczęło, pomyślałem że to niezły pomysł, wrócić do kartonu. Najpierw eksploracja w internecie. Nie miałem pojęcia, że dzisiaj modelarstwo to ocean możliwości, bogata oferta , czasy w których kompletowanie warsztatu to czysta przyjemność. No cóż, nie powinno to nikogo dziwić, kto pamięta wyczekiwanie na kolejne wydanie "Małego Modelarza", codziennym odwiedzaniem kiosku "Ruchu", które finalnie doprowadzało do pogłębiania relacji typu klient - sprzedawca.
Cały proces przygotowań trwał rok, w tym czasie uwagę skupiłem na ofercie wielu świetnych wydawnictw. Pojawiło się pytanie jaka skala, jakie inspiracje... postanowiłem zmierzyć się z 1:400 i chyba tak zostanie. W lutym 2023 usiadłem przy biurku i drżącą ręką zacząłem wycinać pierwszy model: DKM "Bolkoburg" - bazę okrętów podwodnych wydawnictwa JSC.
W kolejnym poście gdzieś tutaj obok, albo niżej skromne fotorelacje, początki co widać również na zdjęciach ("Bolkoburg") oraz niszczyciel "Z-32" typu 36A z tego samego numeru wydawnictwa JSC.
https://jsc.pl/pl/modele-jsc/73-destroyer-z32-uboat-depot-ship-bolkoburg-tanker-blexen-jsc-051.html










