βPrzyznaj, ΕΌe nie wierzyΕaΕ, ΕΌe to mogΕo siΔ udaΔ. PoczΔ tkowo bardzo sceptycznie do tego podchodziΕaΕ, nie angaΕΌowaΕaΕ siΔ, nawet nie czuΕaΕ tego tak mocno. Nie dawaΕaΕ temu wiΔkszych nadziei, jedynie marne szanse, resztki czegokolwiek. AΕΌ w koΕcu uderzyΕo i to z jakim impetem. CiΔ gle jesteΕ w szoku, nie masz pojΔcia, jak to mogΕo siΔ staΔ. Nie dowierzasz, szczypiesz siΔ czasami w ramiΔ, ΕΌeby upewniΔ siΔ, gdzie jesteΕ i kogo trzymasz za rΔkΔ. Nie ΕΌaΕujesz, nie cofnΔΕabyΕ czasu za ΕΌadne skarby, znalazΕaΕ coΕ, na co dΕugo czekaΕaΕ. Przyznaj to, ten czΕowiek znaczy dla Ciebie wszystko, jest caΕym Εwiatem, tlenem i nadziejΔ . Bez niego nie ma juΕΌ nic. Nic nie istnieje i nic juΕΌ nie bΔdzie takie samo. WpadΕaΕ w jakΔ Ε sieΔ, puΕapkΔ bez wyjΕcia, uwikΕaΕaΕ siΔ w tΔ miΕoΕΔ. To droga bez powrotu, juΕΌ zawsze bΔdziesz go mieΔ obok - jeΕli nie namacalnie, to psychicznie juΕΌ do koΕca bΔdziesz ΕΌyΔ ze ΕwiadomoΕciΔ , ΕΌe byΕ kiedyΕ ktoΕ, kto staΕ siΔ wszystkim i wszystko dla niego oddaΕaΕ.β
β nacpanaasoup
















