Robię dużo głupich rzeczy
Czasami łudzę się, że staję się coraz mądrzejsza. Nawet nie wiem czemu, w mojej głowie pojawiają się myśli typu “wow, jeszcze parę miesięcy temu bym tak nie postąpiła, super, potrafię myśleć” i generalnie zawsze wydawało mi się, że człowiek z wiekiem pokornieje, przestaje robić rzeczy po których siedzi w miejscu i jest mu wstyd za to że jest takim debilem, a nawet że uczy się na swoich błędach by w przyszłości nie robić tego samego.
Haha, okazuje się, że jednak nie.
Lata mijają a ja dalej jestem tą samą głupią blondyną która w jednej chwili coś robi a w następnej łapie się za głowę bo w sumie głupio wyszło, hehe, ale przypał. Naprawdę, mentalnie wciąż tkwię na etapie wczesnego liceum.
I w sumie tu nie chodzi nawet o jakieś losowe głupie akcje (tak jak na przykład ta sprzed pół godziny, żal mi w ogóle o tym pisać) ale nawet o podejmowanie jakichś konkretnych decyzji. Nawet jak coś jest rzeczywiście ważne to potrafię skomplikować sobie życie bo w sumie, czemu nie?
Serio, chciałabym być dojrzała i jakąś super metodą dedukcji czy łączenia faktów decydować, co jest właściwe jest tak beznadziejnie przykre że za jakiś czas będę tego strasznie żałować. Ale okazuje się, że nie potrafię. Nie wiem, może zatrzymałam się na jakimś szczeblu rozwoju i nie mam co liczyć na dalszy progres.
A może po prostu pora przestać grać w te głupie gierki? Dorosnąć? To by było chyba najlepsze wyjście, a przynajmniej najbardziej bezpieczne. Tak, najadłam się dzisiaj wstydu. Tak, miałam super urokliwy plan rodem z komedii romantycznej dla nastolatek, który w praktyce okazał się już nie tak niezawodny jak przypuszczałam. Tak, powinnam zanotować, że jeśli już staram się myśleć, to głową, a nie jakimiś innymi częściami ciała.
Dobranoc, może jutro uda mi się nie zrobić z siebie kompletnej idiotki.










