Gdy będziesz miał samobójcze myśli, proszę, zadzwoń do mnie, Choć to nie Błękitna Linia, przyjadę, by dać ci w mordę, Wjadę frontalnie z kopem, ciosy ostudzą zamiary, Zostawię pizdę pod okiem, żebyś miał drugą do pary. Bliscy zmierzą cię wzrokiem i się odwrócą plecami, Zaraz po tym jak im powiem, że jesteś kurwą bez wiary. Oblejesz się zimnym potem i się obudzą koszmary, Tacy jak ty skaczą z okien, jak się odurzą lekami. Jeden już nazwał się bogiem, a nie pofrunął z ptakami, Też nie będziesz samolotem, choćbyś tak dużo wypalił. Bierzesz w garść się, albo garść tabletek pchaj do mordy, No i kładź się, trumna stoi otworem, dla ciebie świat za dobry. Jesteś smutną pizdą, te wersy dziś zrobią krzywdę ci, Toniesz w kompleksach - brzytwę ci rzucę, no bo też przykro mi, Zwykle jestem miły, gdy widzę, że męczysz z życiem się, Liczę, że przetniesz żyły, lżej będzie, kiedy ci spłynie krew. ~Eripe
https://www.youtube.com/watch?v=6cIaJItiLwY














