Szogun.
seen from China
seen from Yemen

seen from Malaysia

seen from Russia
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Netherlands

seen from Russia
seen from United Kingdom
seen from Belgium

seen from Malaysia
seen from United Kingdom
seen from Italy

seen from Italy

seen from Italy

seen from Italy
seen from Italy
seen from Belgium
seen from Belgium
seen from United States
Szogun.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Nocny Patrol.
Dosłownie.
Ponieważ siatka nie dotarła dzisiaj do InPostu - miałam w planach wycięcie części z niej i zaczepienie o siatkę założoną przez moją śp. Mamę. Chodzi o to, że Szogun po pewnym czasie wychodzi na dach przez miejsce rozdarte. Starałam się zadziałać nitką itd. Nic z tego. Bardzo szybko skonstruowałam cuś takiego:
Nie mogę jej zostawić na dzień w oknie, bo się roztopi. Zdejmę później. PS Wyszedł. Staję na paznokciach rosnących na zębach.
Oczy.
Kotoł(l)ek grzeje serce.
Szogun chodzi za mną "jak pies". I czeka "jak pies".
JesteśMy.
Nowoczesne i doskonale wyposażone Przedszkole i Żłobek w Nowym Sączu, spełniające najwyższe standardy opieki, edukacji i bezpieczeństwa, prz

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Potrzebuję snu. Co on odwala?
Stał się mały "cud". Ale wcale nie "cud".
Otworzyłam oczy i widzę, jest Szogun. Koń czy nie (o)koń jaki jest, każdy... Ale on, żebym szła. Oczami i ciałem mi pokazywał. I do tego momentu wydaje się to wszystko zrozumiałe. Usiadł na schodach. Mówię mu: "Powiedz, dokąd mam iść?" - Nie powiedział nic, ale szedł. Czekał na mnie co jakiś czas. Po raz pierwszy widziałam na żywe oczy zwierzę, które prowadzi człowieka. Widziałam to w filmach. Chciał jeść, ale nie o to, głównie, chodziło. Jakiś facet załatwiał się nieopodal naszego ogrodu. Ogród jest położony z tyłu domu. Szogun wskoczył na okno, wodzę oczami: facet leje. A później, nie wiem, oddaje kał czy nadal sika? Nic się, mam nadzieję, nie stało, po prostu człowiek poszedł za potrzebą. Powiedziałam Szogunowi, że napiszę o tym, ale czy mogę. Ocierał się o biurko i odpowiadał "mr". Mr.
Dwa zdjęcia.