Kotlety mielone z papryką i ajvarem
Najbardziej lubię te klasyczne mielone, z gotowanymi ziemniakami i zasmażanymi buraczkami obok. Mrrr!
Ale od czasu do czasu potrzebuję zmiany. Wtedy do mięsa dodaję jakiś mały wsad, który delikatnie podkręca smak kotletów. Czasem są to pieczarki, innym razem suszone pomidory i czosnek, albo żółty ser, kapusta młoda bądź kiszona, płynne żółtko. Efekty są zawsze ciekawe i warte wypróbowania.
Z kolei w życiu nie ciągnie mnie ani do skakania na bungee, ani do jazdy na rollercoasterze (choć i jedno i drugie zaliczyłam), dobrze zaś odnajduję się w spokojnej, przewidywalnej codzienności. Potrzebę eksperymentów realizuję w kuchni. Tutaj jestem spragniona potraw z całego globu, nie zamykam się na nowości, łączę nieoczywiste składniki, łamię schematy. To mi wystarczy!
Mielone z czerwoną papryką i ajvarem były pomysłem mojej Mamy, do której pojechałam na kilka dni celebrować Święto Matki. Natychmiast podłapałam koncept i wzięłam się do roboty.
Jeśli mam możliwość, wolę kupić kawałek mięsa, a potem sama je przerobić. Wtedy wiem co jest w środku i nie jestem skazana na to, co wciśnie mi sprzedawca. Tym razem też tak było.
Po zmieleniu w maszynce do mięsa ładnej łopatki wieprzowej, połączyłam ją z podsmażoną cebulą i papryką oraz bułką, jajkiem i przyprawami. Uformowałam spore, owalne kotlety i smażyłam upanierowane w bułce tartej.
Wyszły wyśmienite, choć kompletnie nie artystyczne.
Składniki (na 9 sztuk):
750 g łopatki wieprzowej 1 1/2 bułki kajzerki mleko do moczenia jajko cebula 1/2 czerwonej papryki łyżka ajvaru (domowego lub sklepowego) przyprawy: po łyżeczce słodkiej papryki, czarnego pieprzu i soli
Wykonanie:
Bułkę porwać na kawałki i zalać mlekiem (może być pół na pół z wodą).
Cebulę obrać, pokroić w drobną kosteczkę. Paprykę rozciąć, pozbawić gniazda nasiennego i pokroić w podobnej wielkości kosteczkę. Na patelni rozgrzać dwie łyżki oleju i podsmażyć cebulę i paprykę. Lubię, gdy cebula złapie lekki rumieniec.
Mięso pokroić w dużą kostkę i zmielić w maszynce do mięsa. Dodać niecałkowicie odciśniętą bułkę, cebulę z papryką, wybite jajko, ajvar, przyprawy i dokładnie wymiesić. Mięso będzie gotowe, gdy zacznie odchodzić od dłoni. Jeśli całość okaże się zbyt luźna, podsypać niewielką ilością bułki tartej. Spróbować i jeśli trzeba dodać soli lub pieprzu.
Formować owalne kotlety, obtaczać w bułce tartej i smażyć na oleju, co jakiś czas uzupełniając go i czyszcząc patelnię ze spalonej bułki.
Podawać z gotowanymi ziemniakami i wybraną surówką (u mnie pomidory z cebulą i śmietaną). Doskonale smakują też na zimno, między kromkami pieczywa.













