BOTOKS - mocny film.. trailer wskazuje na komediowe zabarwienie, ale nic bardziej mylnego.. wbrew powszechnym negatywnym opiniom uważam, że film jest dobry. Oglądając Botoks można skupić się na kobietach - ich przeżyciach oscylujących wokół tematu seksu/seksualności…. I wszystkiego co z tym się wiąże - począwszy od łóżkowych eksperymentów, poprzez zapłodnienia, porody - udane i nieudane, aż po molestowanie czy zmianę płci… Vega śpiewa „Być kobietą, być kobietą” raczej na smutną nutę również w kontekście zawodowym, gdzie kobieta chirurg jest jak świnka morska… ADAM u Vegi jest marnej jakości i rzadko udziela wsparcia EWIE. Mamy tu mężczyzn „eko”, karka, który bardziej dba o zbilansowany posiłek niż odbiór żony po porodzie ze szpitala, lekarza-zboczeńca, ordynatora - łapówkarza (francuski kochanek stanowi tu wyjątek od reguły ;) Jak dodamy do tego pracę szpitali, pseudofachowców, koncernów farmaceutycznych to robi się spory bigos. Każdym z tych tematów można byłoby zająć się oddzielnie i stworzyć nowy film. Czy Vega przegiął? Film nie jest laurką, momentami obrzydliwy. Pytanie, czy którakolwiek z tych rzeczy została wymyślona? Czy raczej jest prawdopodobna, a my zwracamy na to uwagę jedynie w momencie, gdy w tym bezpośrednio uczestniczymy. Każdy odbierze film inaczej.














