jej włosy, skrzydło bramy i ciężki pęk kluczy ptasich w trójkątnym locie na stojący, szybki strumień szyby rozlanej w poprzek wiatru; wrota bez klucza, skrzydło odarte z żurawia, studnia bez dna czająca się wąsko na wylot z głowy milionem piór; (...)
/s.barańczak

















