dojebałabym ci chętnie jakas wiazanke, bo w końcu to moja specjalność, ale jakos nie mam weny, chociaż powinnam ja mieć, bo przecież nie jest ok. już ze mna nie gadasz, unikasz? mijasz.. przez tel.. hmm myslalam zwe jest ok, ale nie jest. czy to ze odpuszczasz sb już 'milosc' do kogokolwiek, znaczy ze teraz ja trace przyjaciela? powiedz mi to bo za cholerę nie rozumiem. może dla cb to bez znaczenia.. ale ja uwielbiam z tb rozmawiać i się wyglupiac.. smiavc się i widzieć twoja twarz przez pieprzona kamerke żeby tylko posmiac się z cb, w sumie to z sb nawzajem.. wyzwać cie od lamusów, a ty wtedy wiesz ze to tylko zżarty, nie fochasz się jak każdy inny człowiek... tsaa.. przez ostatnie 3 dni usłyszałam tylk 'czesc'... z reszta.. po co bd wnikac. jak to kiedyś napisałam 'przepraszam, ze twoja ksiezniczka rozpierdala ci zycie...' w sumie.. hmm nie mam już w nie wkładu. może to i lepiej. hmm jednak lekka wiazanka poszla.. na tel mam lepsza, ale zapewne jej nie dostaniesz... taaak, wiem jeszcze i ja cie dobijam. napij się, zapomnisz.















