Randka na strzelnicy to było coś.
Zapamiętam na długo, głośność wystrzału, trzęsące się dłonie i skupienie w celowaniu, które mi nie wychodziło.
Zostałam u Ciebie na noc, Shrek i wino no i oczywiście Twój kot.
Zapytałam co się stało, że się odezwałeś po dwóch latach. Na początku usłyszałam, że byłeś ciekawy,czy żyje bo dawno mnie nie widziałeś.
Dopiero później słyszę o Twoim śnie, o gromadce dzieci w ogródku i o mnie stojącej w kuchni. Trochę w to wątpię, ale robi mi się ciepło.
Myślimy o tym, jak zakończyła się nasza ostatnia relacja, tłumacząc Ci że myślałam że chciałeś tylko jednego, ulotnego romansu patrzysz na mnie z szokiem w oczach zapewniając że go nie chciałeś a teraz jesteś zdecydowanie dalej od tego.
Zobaczymy co z tego będzie.
//myloveislh

















