Dziś 23. finał Wielkiej orkiestry świątecznej pomocy. Z tej okazji, jak co roku, słychać w środowiskach prawicowych, że nie warto dawać Owsiakowi, bo to złodziej, krętacz i zamiast tego lepiej dać na caritas bo to katolicy itp itd. Ta cała "gównoburza" skłoniła mnie do wydania własnej opinii. 1. Zarówno wośp, jak i caritas to fundacje, które zbierają pieniądze na pomoc. Co za tym idzie- kasa którą dajemy przekazywana jest z rąk do rąk, a potem jeszcze dalej. U każdego zostaje część kwoty która przekazaliśmy, więc z 10 złotych, które przekazaliśmy na wośp lub caritas, jedynie część jest przekazywana na sprzęty dla chorych. Reszta idzie na koszty organizacji wydarzeń a także, jak się można domyślić, do portfela organizatora. 2. Nie ma sensu wychwalanie caritasu i gnojenie Owsiaka. Obie organizacje pomagają, to jest fakt. Obie też czerpią zyski ze zbiórek. Jednak jeśli miałbym wybierać, to nie przekazałbym pieniędzy na żadną z nich. 3. W każdym mieście znajdują się domy starców, domy dziecka, szkoły specjalne itp. Może warto zastanowić się nad przekazaniem pieniędzy bezpośrednio do miejsca, które chcemy wesprzeć? Według mnie jest to najlepsze rozwiązanie. Kończąc swą wypowiedź chcę pozdrowić wszystkich, którzy nie z konieczności, a z dobrego serca pomagają potrzebującym. Mam nadzieję, że przynajmniej częściowo rozjaśniłem sytuację. Pozdrawiam, Młody Nacjonalista.