czujesz, że zbliża się binge?
mam dla ciebie kilka rad, które działają w moim przypadku, nie obiecuję że zadziałają u Ciebie, ale myślę, że warto spróbować
pij wodę, póki nie zacznie cię boleć brzuch
wypij kawę czarną, najlepiej na raz, zemdli Cię trochę a dodatkowo zwalcza głód
wypij herbatkę ciepłą ze słodzikiem
wypal papierosa, odechce Ci sie jeść na jakiś czas
tradycyjnie- żuj gumę
zrób jakiś fajny i przyjemny trening (polecam taneczne cardio od zuzdmi na yt)
zjedz dużo niskokalorycznego jedzenia, na przykład całego ogórka, zapcha Cię przy niewielkiej ilości kalorii
powiedz siebie że zjesz coś jak skończysz jakieś zadanie, które sobie zadasz, przez ten czas zastanów się czy na pewno jest sens
zastanów się dlaczego przyszedł ten binge, czy coś się wydarzyło, jest ci smutno? Znajdź inny sposób na rozwiązanie problemu niż jedzenie
wypisz sobie dokładną kaloryczność wszystkiego co byś chciała zjeść, do tego ile ma tłuszczu i cukru, chcesz to w siebie wrzucić na pewno?
spuść w kiblu jedzenie które cię kusi
obejrzyj sobie na yt „My 600 lb life” ci ludzie też nie potrafili się opanować przed jedzeniem
jeśli już zaczniesz jeść to pamiętaj: „w każdym momencie możesz się zatrzymać”, to że już zjadłaś 500 kcal nie znaczy że musisz zjeść kolejne 500
binge to nie jest jakaś magiczna siła, której nie można kontrolować
głód jest tylko jednym z sygnałów, jakie wysyła nasze ciało, nie jest czymś negatywnym
chcesz chudnąć? Musisz zaakceptować głód
jedzenie nie jest narkotykiem, a ty nie jesteś od niego uzależnionx
czujesz głód? To dobrze, organizm dostał za mało jedzenia, jest w deficycie - chudniesz
czujesz wielki głód i zaraz nie wytrzymasz? Zjedz coś co ma mało kalorii ale dużą objętość (seler naciowy, jabłko, pomarańcza, galaretka 0, wszystkie warzywa tak naprawdę), wypij herbatkę i wróć do swoich zajęć
taki nawyk da się wyrobić, nie można poddawać się pierwotnym popędom jak jakieś zwierzę
wasza siostra w głodzie, sine cibo















