Hej kochani
Jezeli jeszcze o mnie nie zapomnieliscie (w co watpie) to oto jestem. Znowu. W tym samym miejscu co rok temu. Myslalam ze jakos uda mi sie z tego wyjsc, ze bedzie coraz lepiej I lepiej, bylam nawet u dietetyczki by w koncu zabrac sie za siebie zdrowo. Ale ed zawsze wraca. Nigdy sie od tego nie uwolnisz. Z kazdym dniem jest tylko gorzej I nie wiem Ile jeszcze tak pociagne...
Jak ktos chcialby popisac to zapraszam, brakuje mi kontaktu z osobami ktore maja podobne spojrzenie na rzeczywistosci co ja. Bedzie mi niezmiernie milo jak zostawicie cos po sobie!!! Do zobaczenia moje kochane motylki!!!
Trzymajcie sie chudo.














