byłem gotów minąć się z uśmiechnięta kobietą. Jednak ona przeszła po przodu dalej...
Po paru godzinach pierwszy razy od ponad roku poczułem ataki paniki.
Wracałem do domu 3/ 4 godziny w tym czasie prosząc Boga, którego odrzucałem aby po prostu w jej życiu wszystko się ułożyło. Prosiłem o szczęście dla mojej dawnej miłości...
- Jeżeli go kocha to niech wrócą do siebie, niech będą razem...
O to właśnie prosilem.


















