
seen from United States
seen from China
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Nepal
seen from T1

seen from Malaysia

seen from China
seen from China

seen from Australia

seen from United States

seen from Netherlands

seen from United States

seen from United States
seen from Russia
seen from China

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
nice shadows taking the train with me
Trudniej się pozbierać, niż rozsypać
Staram się codziennie trochę zapominać
Kaśka Sochacka - Szum
Trudniej się pozbierać, niż rozsypać
Kasia Sochacka Szum
A ty jak? Naprawdę życzę, żebyś dobrze się miał Zdobywaj szczyty i już bądź tym najlepszym I tylko czasem, proszę, chociaż zatęsknij

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Sochacka, różowość nieba i zieloność
Playlista majówkowa tworzy się sama. Kaśka kilkanaście godzin temu upubliczniła swoje dzieło, żeby ludzie za wersjami koncertowymi nie tęsknili, bo wiadomo, na żywo lepiej. W efekcie ciężko się w piątek na pracy skupić, chociaż majówka i tak zaczyna się właściwie 8 maja bardziej niż dzisiaj, aczkolwiek możnaby uznać, że wyjazd na drugi koniec świata jest formą terapii.
Więc playlista się rozszerza - biała wdowa spogląda ze słoika z uśmiechem. Cypr, Malta, Bali - właściwie wszystko jedno, najważniejsze żeby ciepło było.
Obraz się kręci wokół mnie, a ja stoję w miejscu jak baran i czekam na cud, który odmieni mojego wzroku zasięg, pola soczystą trawą obsieje i zamówi mi pizzę, którą zjem w lokalu, na tłustym cieście, bo kiedyś słyszałem taką piosenkę i jedząc w Holandii creamy beacon, uznałem, iż to jest mój smak. A teraz leżę oparty o kanapy wezgłowie, gdyż tak to się chyba nazywa i patrzę przed siebie, wystukując wyrazy na klawiaturze smartphone'a. Post o niczym, jak spowiedź. Czuję jak przez palce mi ucieka życie, a ja czekam wciąż i czekam na cud. W pewnym sensie kontrolę sprawuję nad wszystkim wokół, acz nie potrafię wyjść na stałe, poza pewne granice - coś, co nadal mnie ogranicza, gdyż boję się jak zawsze nieznanego. Wstrzymaj oddech na chwilę i połącz się ze mną, drogą umysłową, jeżeli łakniesz salonów, jak ja. Mógłbym wiele, mógłbym mieć wiele i zmieniać wiele, a nie potrafię zdecydować się, którą ścieżkę utwardzić, dlatego stąpam delikatnie po kilku na raz. Mówię sobie, że przyjdzie taki dzień, kiedy zacznę czytać co piszę, a dzień ten będzie końcem i początkiem. Czy to nadejdzie w innym życiu? Dźwięk pocieranych o siebie palców, kciuka o wskazujący - to melodia zagrana na koniec tego posta.
Gdzieś, zza okna, dobiega szum przejeżdżających samochodów, ktoś idzie po podwórku, cicho śpiewając, ktoś na kogoś wrzeszczy, ktoś żyje. Ktoś nie jest mną i ktoś nie jest nią, i ktoś zupełnie nie wie o naszym istnieniu. Gdyby ten ktoś dowiedział się, że nie wie, miałby prawo poczuć się dobrze.
Jakub Żulczyk