pozdrawiam dzieciństwo
jestem ciekawa jak wspominasz swoje dzieciństwo. czujesz przyjemny ścisk w klatce piersiowej na myśl o nim? dla mnie temat miły, a więc idzie na pierwszy ogień. dzieciństwo kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze słońcem, malinkami, ogródkiem babci i laurkami dla rodziców. MALINY - o tak, do dziś je uwielbiam. od zawsze byłam ekonomiczna więc mając plus minus 5 lat, pewnego słonecznego dnia babcia na swoim ogródku zerwała wszystkie dojrzałe maliny i dała mi je do moich małych rączek. pamiętam - te żółte, luzerskie spodnie z materiału, na którym widoczna była każda, nawet najmniejsza plamka. jakiś pośpiech, szybkie pożegnanie, wsiadamy do auta i jedziemy do domu bo komary gryzą jak szalone. ja uśmiechnięta, przypięta pasem który zawsze mnie irytował bo zgniatał mi wszystko - TAKŻE MALINKI KTÓRE SCHOWAŁAM DO KIESZONKI NA P Ó Ź N I E J. rodzice również uśmiechnięci, do momentu w którym zauważyli różową plamę na wysokości kieszeni w moich superanckich żółtych spodniach szkoda malin, szkoda spodni i szkoda nerwów. skąd miałam wiedzieć, że ten pas znowu tak mnie będzie ściskał??? pamiętajcie, żeby nie chować malin po kieszeniach. pomimo wszystko pozdrowionka dla żółtych spodni i malin. wielkie buziaki, d










