Kiedyś dawałam kolejne szanse. Dzisiaj daję sobie święty spokój.
seen from China
seen from Russia
seen from United States
seen from China

seen from United Kingdom
seen from China
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Russia
seen from United States

seen from T1
seen from United States
seen from Netherlands

seen from Switzerland
seen from India

seen from T1
seen from United States

seen from T1

seen from Chile
Kiedyś dawałam kolejne szanse. Dzisiaj daję sobie święty spokój.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Niektóre osoby nie łamią serca jednym odejściem. Łamią je powoli. Brakiem konsekwencji, chłodem po czułości, ciszą po obietnicach. To taka elegancka demolka, rozłożona na raty.
Z okazji roku konia, kilka wyselekcjonowanych polskich powiedzeń:
Koń ma cztery nogi, a też się potknie.
Gdzie koni brakuje, tam osłów używają.
Łyse źrebię łysym koniem będzie.
Konia kują a żaba nogę nadstawia.
Koń gospodarza pijaka wie o każdej karczmie.
And my personal fave:
Koń ma duży łeb, niech się martwi
Stoczmy się dzisiaj, stoczmy się ciut
zwitkaczmy odrobinkę.
Jak długo można w świecie złym
kretyńskim być motylkiem?
Agnieszka Osiecka
@p-aperflower-s
I'm just a normal guy..

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
~Chyba czasami bardziej kocham Twoje imię od Ciebie samego~
@p-aperflower-s
Pinterest : pap3rfl0w3rs
@p-aperflower-s
31.01.19
Nigdy nie zapomnę tamtego lata. Był upalny, pełen burz, długich nocy, wielu gwiazd. Wpadliśmy się na siebie. Byliśmy młodzi, nie myśleliśmy o jutrze, docenialiśmy wolne chwile, noce, w tle leciał Myslovitz. “W deszczu maleńkich żółtych kwiatów, w spokoju przy sobie, nie czując czasu.’’ Nie miało się problemów, za to dużo marzeń, planów nieposzarpanych przez czas. Wystarczyła tylko wzajemna obecność. To było jak sen. A sny nigdy się nie powtarzają. Jednak z pewnego powodu to się skończyło. Może wpadliśmy na siebie zbyt wcześnie? Może Twoje serce było ze młode, zbyt żwawe by zatrzymać się w mych dłoniach. Może wpadliśmy na siebie zbyt późno? Może moje dłonie były zbyt szorstkie. Może inna miała ładniejsze. Może nam się to jeszcze powtórzy. Może to była jedyna okazja. Może. Zbyt dużo ‘’może’’.
Do dzisiaj pamiętam blask w czarnych tęczówkach.