Proszę Państwa, mamy pierwszy sukces!
Udało mi się rozpakować. To dla mnie turbo sprint. Zazwyczaj walizki leżą połowicznie rozpakowane ok. 3 miesięcy, często dłużej, a bywało, że przez rok się nie rozpakowałam xD
Ja wiem, że dla większości z Was to paździerz i chuj, ale dla mnie sukces! Prawdziwy. Nie potykam się o walizki, nie muszę przez nie przeskakiwać, nie muszę w nich kopać jak dzik w żołędziach, wszystko jest w szafach, łazience i wszędzie tam, gdzie powinno być.
Pannoa Yoyo mówi, że kiedyś moje ubrania się walały się 2 lata niewypakowane ;p
Kocham Siebie : D










