(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.0"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
Dziś kilka zdjęć jednego z moich ulubionych ślubów zeszłego sezonu. Analizując wszelkie detale tego dnia (i kilku dni następnych) śmiało mogę stwierdzić, że Ola z Łukaszem świadomie, bądź przypadkiem odkryli przepis na ślub idealny. Wspaniała suknia i cudownie dobrany makijaż Oli, czy też Łukasza smoking szyty na miarę - to wydawałoby się podstawy - za to jak istotne, by czuć się swobodnie i wyjątkowo zarazem w tak szczególny dzień. Urokliwy kościół, apartament Nowożeńców oraz sala weselna Dworu Biesiadnego w Rojewie dopełniały obrazka ...czy to aby wszystko? z pewnością nie obyło się bez boskiej interwencji – piękna pogoda, wspaniałe nastroje, żadnych przykrych niespodzianek, żadnych trudności, nawet stara, piękna Granada wioząca Młodych z Berlina do Polski i z powrotem „rozkraczyła się” z honorem dopiero na mecie w Berlinie ...3 razy pod rząd. Dołożyłbym jeszcze opowieść o Łukaszu jeżdżącym pół dnia za francuskim szampanem dla Oli; o Ani - wspaniałej i niezastąpionej świadkowej; o wyprawie do Berlina; o Bartku – dzielnym mym asystencie podczas sesji plenerowej; o sesji w Poczdamie właśnie – o jej planowaniu, przygotowaniach i wszystkim wokół ...ale to już pozostawiam naszym wspomnieniom.
















