seen from Lithuania
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Canada

seen from United States

seen from United States
seen from Kuwait

seen from Russia
seen from China
seen from Kuwait
seen from Kuwait

seen from France

seen from Kuwait
seen from Martinique

seen from Türkiye
seen from France

seen from Canada
seen from Canada

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Lody pistacjowo-czekoladowe
Lody rozgrzewają ostatnio Polaków bardziej niż gorąca herbata z prądem, a przecież ich zadaniem jest chłodzić, słodzić i przynosić radość.
Te, które robię w zaciszu swojej kuchni, zawsze służą przyjemności domowników, wszak to deser. Czy wszyscy na nie zasłużyli, to już inna sprawa. Jeśli mam być szczera - a lubię być szczera - to nie, ale jestem z natury wyrozumiała i mam skłonność do dogadzania ludziom. Gdybym częstowała tylko tych, którzy na to zasłużyli, mało kto by dostał...
Bazą lodów przygotowanych na inaugurację lata 2026 jest pasta pistacjowa, którą wykorzystywałam też do ciasta inspirowanego dubajską czekoladą. Słodka, intensywna, zniewalająca. Raczej nie dla amatorów lekkich, orzeźwiających, owocowych sorbetów... W połączeniu z czekoladową masą tworzy rozkoszną, kaloryczną całość.
A wracając do deserów w kontekście edukacji. Ze swej strony zaproponowałabym lodzika każdemu ambitnemu i zdolnemu uczniowi, zaś czerwony pasek... na dupę tym, którzy uważają, że wypracowana nagroda wywołuje negatywne skutki społeczne, bo urąga idei równości (wszyscy mają równe żołądki! - pamiętacie to?!) i może spowodować smuteczek tych, którym nic się nie chciało.
Chcesz lodzika, Bąblu? Zapracuj na niego!
Składniki:
Pasta pistacjowa 550 g pistacji w łupinach (280 czystych nasion) ½ szklanki masła (lub oleju o neutralnym smaku) ½ szklanki mleka w proszku ½ szklanki wody 1/2 szklanki cukru pudru 1/3 łyżeczki soli
Lody 800 ml śmietany kremówki (30%) 400 g mleka skondensowanego słodzonego 220 g czekolady gorzkiej (lub deserowej)
Wykonanie:
Pasta pistacjowa Pistacje zalać wodą i gotować 10 minut, a następnie pozostawić w wodzie około godzinę, aby lekko zmiękły. Po wyjęciu (wodę zachować) pocierać nimi o siebie między ściereczkami, aby złuszczyć łupiny. Można się przyłożyć i całkowicie pozbawić orzechy skórki (wówczas kolor będzie intensywnie zielony), ale mi się nie chciało tego robić (łupiny czyszczą jelita).
Przełożyć pistacje do misy robota kuchennego i miksować, aż zmienią się w pastę. Dodać roztopione masło (olej), mleko w proszku rozpuszczone w wodzie (zamiast tego można użyć mleka krowiego lub jego roślinnego zastępnika), cukier puder, sól i ponownie zmiksować.
Spróbować i dosmakować zgodnie z preferencjami. Przełożyć do wyparzonego słoika i - jeśli nie wykorzystamy tego samego dnia - wstawić do lodówki. Wytrzyma tam do 5 dni.
Lody pistacjowo-czekoladowe Czekoladę połamać. Wrzucić do garnuszka i roztopić na niewielkim ogniu, stale mieszając, by nie przywarło do dna. Można też zrobić to na parze lub w mikrofalówce. Jeśli masa okaże się za gęsta, dolać odrobinę kremówki. Odstawić do przestygnięcia.
Bardzo dobrze schłodzoną kremówkę ubić na sztywno w dużym, wysokim naczyniu. Powoli wlewać do niej mleko skondensowane i delikatnie połączyć, używając łopatki.
Do średniej wielkości miski odłożyć połowę ubitej śmietany i wstawić ją do lodówki. Następnie - cały czas ostrożnie mieszając (masa ma pozostać puszysta) - dodawać rozpuszczoną czekoladę. Gdy masy się połączą, wstawić miskę do lodówki, a wyjąć z niej bitą śmietanę i delikatnie, dodając łyżka po łyżce, wymieszać z pastą pistacjową.
Wyjąć z lodówki i wymieszać obie mieszanki: śmietanową masę czekoladową wlać do dużego plastykowego pojemnika lub niezniszczonej blaszki do pieczenia, na wierzch rozlać fantazyjnie masę pistacjową i pałeczką do chińszczyzny wymieszać całość w esy floresy.
Wstawić do zamrażarki na 4-5 godzin. Po 4 godzinach można sprawdzić, czy lody stężały. Po wyjęciu naczynia trzeba pozwolić deserowi lekko odtajać, bo są twarde.
Łyżką do lodów nakładać porcje deseru do miseczek lub wafelków. Można obsypać po wierzchu kruszonymi pistacjami, maślanymi ciasteczkami, albo polać ulubionymi słodkimi sosami.
フレンチシナモントーストにアイスをのせる。すぐに食わないと溶ける(3月9日)
French cinnamon toast topped with ice cream

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Lato 😎
Lody karmelowe z czekoladowymi smugami, żelowanymi truskawkami i maślanymi ciasteczkami
Looody, looody dla ochłooody! Karmelooowe, z truskawkaaami i czekoladą! Dla małego i dużeeego!
Dla grzecznej Zosi i niegrzecznego Xavierka, dla pana z brzuszkiem i pani na diecie, dla profesorki z nagrodami i nieuka bez dyplomu, dla prezesa z pełnymi kontami i bezrobotnego z długami, dla amatorki ostryg i wielbiciela schabowego, dla babci Aldony herbu Topór i topornego wujka Kazika, dla Barbie i Quasimoda, dla zdrowego i chorego, dla Ciebie i dla mnie.
Wystarczy powiedzieć: poproszę i uśmiechnąć się szczerze. Dziękuję na koniec też jeszcze - chwała Bogu! - nie wyszło z mody. Podobnie jak i lody.
Składniki:
Karmel 120 g cukru 60 ml śmietany kremówki (30%) 30 g masła szczypta soli
Sos truskawkowy 200 g truskawek 4 łyżki cukru płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
Sos czekoladowy 100 g czekolady deserowej 1/3 szklanki kremówki (30%)
Lody 800 ml śmietany kremówki (30%) 400 g mleka skondensowanego słodzonego
Dodatkowo 7-8 maślanych ciastek 100 g czekolady deserowej
Wykonanie:
Ciastka wyjąć z opakowań i pokruszyć na nieco większe i mniejsze kawałeczki. Czekoladę podzielić na pół. Jedną część posiekać nożem na drobne kawałeczki, drugą zostawić do sosu.
Karmel Są różne szkoły przygotowania karmelu – jedna nakazuje zostawić cukier w spokoju, druga każe go mieszać. Tym razem skorzystałam z opcji drugiej.
Przygotować szeroki garnek o grubym dnie. Wsypać cukier i podgrzewać na najmniejszej mocy palnika. Gdy cukier zacznie powoli się rozpuszczać, należy od czasu do czasu go mieszać szpatułką. Po kilku minutach mieszania cukier rozpuści się i uzyska ładny złoty kolor. Uważać aby się nie przypalił, bo nabierze gorzkiego smaku.
Zdjąć naczynie z ognia i dodać ostrożnie masło. Mieszać rózgą do momentu aż połączy się z roztopionym cukrem w jednolitą masę. Ponownie postawić na gaz pamiętając, by płomień ledwie mrugał.
Wlać kremówkę i mieszać do momentu, gdy karmel będzie gładki i błyszczący. Przelać do ceramicznej miseczki, do wystygnięcia.
Sos truskawkowy Opłukane truskawki włożyć do garnuszka, rozgnieść dobrze tłuczkiem do ziemniaków, zasypać cukrem i gotować kilka minut, aż puszczą sok. Chochlą wybrać ok. ¼ szklanki soku, poczekać aż wystygnie i dodać ziemniaczaną rozpuszczoną. Dobrze wymieszać, wlać do truskawek, gotować przez chwilę i wyłączyć gaz. Odstawić do wystygnięcia.
Sos czekoladowy Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w mikrofalówce z kremówką, energicznie wymieszać i pozostawić do wystygnięcia.
Lody Bardzo dobrze schłodzoną kremówkę ubić na sztywno w dużym, wysokim naczyniu. Powoli dolewać skondensowane mleko, mieszając delikatnie rózgą, by dobrze się połączyły. Wstawić do lodówki.
Z masy śmietanowej odebrać ok. szklankę i – nakładając po łyżce – delikatnie połączyć z karmelem. Powstałą mieszankę dodać do masy śmietanowej i ostrożnie wymieszać.
Z masy karmelowej odebrać trochę i połączyć z rozpuszczoną czekoladą.
Połowę karmelowej masy wlać do dużego plastykowego pojemnika lub niezniszczonej blaszki do pieczenia, na wierzch rozlewać fantazyjnie połowę sosu truskawkowego i czekoladowego oraz rozdrobnioną czekoladę i większość ciasteczek. Pałeczką do chińszczyzny wymieszać całość w esy floresy.
Wlać resztą masy i zrobić to samo. Obsypać po wierzchu resztą ciastek. Wstawić do zamrażarki na 5-6 godzin. Po 5 godzinach można sprawdzić, czy masa stężała.
Po wyjęciu deseru trzeba pozwolić mu lekko odtajać, bo jest twardy. Łyżką do lodów nakładać kulki do wafelków lub miseczek.
Jaki najdziwniejszy smak lodów jedliście? My na początku wiosny w jeleniogórskim Love Krove trafiliśmy na łososia z koperkiem na kremowym serku. Tak. Łososia. Jak to smakuje? Trochę dziwnie. Przypomina klasycznego bajgla z łososiem i serkiem, ale z drugiej strony trochę też lizanie zamrożonej ryby. Na pewno nie jest to smak dla każdego. Ale jeśli nie boisz się nowych smaków to warto spróbować. Nie żałujemy wyboru, chociaż raczej wrócimy raczej na jakąś bardziej klasyczną kompozycję.