Jacek Soplica vel ksiądz Robak jest dla mnie szalenie zagadkową postacią. Nie dlatego, że Mickiewicz napisał go w tak bardzo enigmatyczy sposob, tylko dlatego, że sama nie wiem co ja czuję gdy o nim myślę. to jest takie strasznie specyficzne uczucie, nie umiem go opisać. Trochę tu skonfundowania, trochę irytacji, ale rzecz w tym, że ja go wcale nie nie lubię. Robak jest świetny! Zabawny (a nie śmieszny- to zasadnicza różnica), ciekawy, BARDZO ujmujący. Ta cała zagadka wokół jego osoby; skąd jest, kim jest, jakie są jego cele, jego miłość do ojczyzny, jego relacja z ojcem Tadeusza i fakt, że jako jedyny teoretycznie ma kontakt z nim, to wszystko mnie zaintrygowało.
Z nim nie jest jak z innymi- na przykład o Gerwazym mogę śmiało z rozpędu powiedzieć, że kocham i uwielbiam jego postać. Robak? Muszę się najpierw zastanowić jak to obrać w słowa. No i cóż! Nie wiem czemu czuję to, co czuję, ale wcale nie narzekam. Complex characters prompt complex feelings i suppose!
KOLEJNA rzecz której nie rozumiem jest fakt, że czuję poirytowanie, kiedy porównywany do Kmicica. Co jest idiotyczne, bo przecież mają BARDZO dużo wspólnego na pierwszy rzut oka, przede wszystkim ta cała zmiana imion. Kmicic-Babinicz i Jacek-Robak. O ile Robak to imię- pewnie nazwisko, a ja tego po prostu nie pamiętam. Wracając, oboje jako za odkupienie swoich win walczą w wojnach i bitwach. Ba, stają się renomowanymi żołnierzami! Soplica walczył u boku Napoleona, Kmicic - i tutaj proszę o bębny - U BOKU KRÓLA POLSKI!! Niezła frajda w tej Rzeczypospolitej kiedyś była.. Obydwoje pod wpływem emocji popełnili zbrodnie, oboje mają swoje sekrety przed innymi.
Są też różnice. Małe, niektóre subtelne, ale są.
Robak zmienia się ze względu na cel odkupienienia win. Siłą napędową Jędrusia jest przede wszystkim Oleńka.
Robak is loyal to a cause, Kmicic is (semi) loyal to his beloved.
Kmicic ma swoje typowo-szczęśliwe zakończenie. Żeni się z Oleńką, zdobywa nowych przyjaciół na czele z Michasiem i choć nie dobija Bogusława to jest tutaj jego symboliczna wygrana. Zdobył swój honor. Robak umiera, niedługo po podwójnym postrzale przez Moskali. Wydaje się jak rychły los, ale umarł ratując człowieka- nawet dwóch. Sługę tego, którego skrzywdził najbardziej, oraz ostatniego, żyjącego członka rodu owego magnata. SYMBOLIKA W PANU TADEUSZU MNIE ZAWSZE ROZKŁADA NA CZĘŚCI PIERWSZE, ELO.
Czemu nie lubię, gdy porównują te dwie postaci, mimo że faktycznie istnieją podobieństwa? Prawdopodobnie dlatego, że ostatecznie to jedynie na lekcji języka polskiego taka konwersacja może powstać, a tam skomplikowana budowa postaci zostaje zrównana z ziemią, spłaszczona, na rzecz łatwiejszego przyswojenia materiału i odbębnienia potrzebnych do matury motywów, archetypów, et cetera.
Ale warto dodać, że wiem, że na egzaminie sprawdzającym wiedzę z całych 4/5 lat nabytą w szkole średniej nie można wejść w najdrobniejsze szczegóły.. mimo to, głębsza analiza postaci zawsze mnie cieszy. Mało osób w wieku szkolnym docenia kunszt autorów z przeszłości [happy]
TLDR/Podsumowanie: Jacek Soplica sprawia, że czuję dziwne rzeczy, Kmicic i Robak to chyba mają podobne schorzenia, ten post jest o wszystkim i o niczym jednocześnie.











